Sztuka odprężenia, czyli o wystawie Billa Violi w CSW Znaki Czasu
(ten tekst przeczytasz w 7 minut)
Pamiętacie badania publikowane i szeroko komentowane, które udowadniały, że wizyta w muzeum pomaga obniżać poziom kortyzolu, będący miernikiem naszego stresu ("First-of-its-kind study proves positive impact of art on the body")? Wizyta w CSW Znaki Czasu w Toruniu na pewno ten stres obniża, szczególnie na wystawie "Billa Violi Wizje czasu - Visions of time".
Prace Violi zanurzają nas w przedziwnych światach doświadczeń zmysłów i uczuć poprzez kontakt z wielkoformatowymi realizacjami audiowideo, ukazującymi ludzi w zderzeniu z żywiołami, zazwyczaj w zwolnionym tempie. Nagrania są wyświetlane z rzutników na płutna, w ciemnej przestrzeni galerii, głośniki produkują dźwięki ambientalne, dość głośno. Performerzy (czasem sam artysta) są w dziełach Violi konfrontowani z podstawowymi elementami, mistycznie dzielonymi w wielu kulturach na cztery: płynami o zmiennej charakterystyce (aqua), piaskiem (terra), wiatrem (aer) i ogniem (ignis).
Do kompletu czterech żywiołów (quatuor elementa) artysta wplata Czas (tempus), który jest istotnym składnikiem prac audiowizualnych w ogóle oraz Ducha (anima).
To właśnie nasze uczucia, żywe emocje i przemyślenia, spajają wszystkie prace Violi w sztukę. Można nie wierzyć w mistykę, wibracje kryształów, ale w zetknięciu z tymi wideoartami zmysły pracują niezwykle intensywnie. Przestrzeń CSW jest zresztą idealnie do takiej sztuki stworzona. Aranżacja wystawy jest niemal niedostrzegalna, główną rolę grają mrok, dźwięk i obraz (wyjątkiem jest “Pokój dla Św. Jan od Krzyża” (1983) - praca sprowadza do przestrzeni galeryjnej pustelnię świętego, sześcian z malutkim okienkiem, wideo symuluje krajobraz pustkowia z górą w oddali).
Zwiedzałem wystawę w towarzystwie przyjaciół. M., który jest już dość dojrzałym młodzieńcem, po obejrzeniu pracy "Interval"(1995) zadał mi pytania: co mam myśleć, jakie ta praca ma znaczenie, o co chodzi? Był poruszony, ale nie potrafił tego przeprocesować. Tak się często dzieje w zderzeniu ze sztuką współczesną, bo jesteśmy motywowani chęcią zrozumienia znaczeń, zrozumienia "co artysta miał na myśli". Mam zawsze tę samą odpowiedź na takie pytania: Nie myśl, tylko odczuwaj, chłoń wrażenia, daj zmysłom pracować. Na przemyślenia przyjdzie czas później. Teraz bądź i daj się ponieść wrażeniom.
Mógłbym Wam oczywiście przytoczyć rozległą interpretację historyczno-sztuczną prac Violi, z odniesieniami do dzieł manierystycznych i barokowych, zrobić wykład o znaczeniach i symbolach (na wystawie toruńskiej mamy prace caravaggionistyczne, szczególnie videoart "The Quintet of the Astonished" (2000) oraz bezpośrednie nawiązanie do "Nawiedzenia z Carmignano" Jacopa Pontorma w wideoinstalacji "The Greeting" (1995)), ale po co. To mój własny bagaż intelektualny i moja prywatna radość z odkrywania "drugiego dnia". Czasem skarb, a czasem garb - taka karma. Zamiast tego zachęcam żebyście obejrzeli wystawę, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście i powtórzę radę: po prostu bądźcie i chłońcie, dajcie się porwać odczuciom. Wnętrza CSW i natura sztuki Violi nadają się idealnie do wyłączenia się na godzinę, półtorej, ze spraw codziennych. Znalezienia drugiego, zapomnianego oddechu, jest chyba najlepszą metaforą tej ekspozycji.
Wystawa rekomendowana osobom o podwyższonym stresie ;)
https://csw.torun.pl/sztuka/wystawa-wkrotce-w-csw-bill-viola-wizje-czasu-54800/
O wizycie w muzeum łagodzącej stres pisali:
1. "First-of-its-kind study proves positive impact of art on the body", King’s College London / badanie w Courtauld Gallery (2025) (pomińmy kwestię “pierwszych tego typu” badań; już wcześniej prowadzono i publikowano podobne, poniżej wybór). Duże głośne badanie finansowane przez Art Fund: uczestnicy oglądający oryginały w galerii mieli średni spadek kortyzolu ok. 22% (w porównaniu z ~8% u osób oglądających reprodukcje); odnotowano też zmiany w aktywności serca i markerach zapalnych.
2. Clow & Fredhoi (2006) — klasyczne, cytowane badanie: „Normalisation of salivary cortisol levels and self-report stress by a brief lunchtime visit to an art gallery by London city workers”. W próbie pracowników miejskich krótka wizyta w galerii w czasie przerwy obiadowej obniżyła poziom kortyzolu i zmniejszyła samodzielnie raportowany stres. To jedno z pierwszych badań przytaczanych w literaturze.
3. Ter-Kazarian (praca magisterska / artykuł 2019/2020; opublikowane w Museums & Social Issues 2021) — badanie na uczestnikach podczas krótkiej wizyty w muzeum (Bellevue Arts Museum). Wyniki: duży spadek samoocenianego stresu, natomiast kortyzol w próbce śliny nie wykazał istotnej zmiany w tej próbie (efekt subiektywny silniejszy niż fizjologiczny w tym badaniu).




